Filipiny — to kilka tysięcy wysp. Dlatego, kiedy planowałem wyjazd na Filipiny, to, oczywiście, pierwsze pytanie, które powstało, to gdzie jechać i co oglądać. Wszyscy wiemy, jak często się tu zdarzają się wybuchy wulkanów, tajfuny i trzęsienia ziemi. Chciałem odwiedzić miejsca, w których bezpiecznie i ryzyko katastrof ograniczone do minimum, a przy tym uzyskać wyczerpujące pojęcie o tym kraju i jego kulturze. Nie jestem pewien, czy informacja jest prawdziwa, ale czytałem, że na Cebu i rzadko zdarzają się kataklizmy — najbardziej bezpieczne miejsce. Jeśli masz inne informacje, podziel się, proszę, w komentarzach. Trzecie miejsce — Dumaguete — pr rosyjscy blogerzy i dlatego postanowiłem zajrzeć i tam. A w końcu nie pojechał ani na Palawan, ani w Dumaguete. Od razu mi się bardzo nie podobały Filipiny, a ja nic nie chciał tam oglądać. Nie trzeba. Mieszkał wszystko czas w Cebu. Ten kraj mi się nie podoba w swoim ubóstwem. Cebu — brzydki, biedny, żebrak miasto, gdzie ludzie w nocy śpią bezpośrednio na chodnikach. Na Filipinach, oprócz pięknych tropikalnych wysp i przyrody, jak oglądać nic więcej, ale pięknymi wyspami cóz, skończyłem za dużo te lat w Azji. Mi kilka rosyjskich freelancerów opowiadali, jak na Filipinach niebezpieczne, że strażnicy w Mcdonalds chodzą z karabinami. A przed wyjazdem tutaj czytałem wiadomość, że STANY zjednoczone będą bombardować Filipiny, że rok temu porwali kanadyjskiego turystę i obcięli mu głowę, że tu zamachy i bardzo niebezpieczne.

Zabijają wszędzie: i w USA, i w Rosji, i w Tajlandii, zamachy wszędzie, klęski żywiołowe wszędzie. W sumie jestem tutaj czułem się bezpiecznie. Filipińczycy są bardzo otwarte i przyjazne. Strażnicy wszędzie z bronią, ale i u nas policja z bronią, i w USA. A jeśli iść tutaj w nocy w slumsy, to, jak w każdym rosyjskim mieście, jeśli wejdziesz w z pijanymi nastolatkami, to może pobić i okraść. Jednym słowem, czułem się tu komfortowo i bezpiecznie. Jak, zresztą, i wszędzie, gdzie jestem. Mieszkałem w Cebu. Czytałem na rosyjskich blogach, że można wypłacić gotówkę bez prowizji w bankomatach nie więcej niż dwadzieścia pesos. W praktyce okazało się, że bankomaty wydają nie więcej niż dziesięć pesos i biorą prowizję dwieście peso za jedno zdejmowanie. Przeczytałem anglojęzyczne fora i w końcu nakręcił gotówki bez prowizji w bankomatach banku naprzeciwko. Tam można zdjąć do pesos za jednym razem i bez prowizji. Kiedy jechałem tutaj, to planowałem poruszać się w. Myślałem, że to jak w Tajlandii. Ale okazały się pełnym rzuciłem. Tam zawsze tłoczne filipińczyków i trudna trasa ze stałymi przystankami i stałymi ogromnymi korkami. Miłego mało, więc nawet nie zaczął próbować. Jeździłem cały czas na taksówkę. Taksówki są tu tanie. Płacisz za lądowanie czterdzieści talarów, a dalej według licznika. Wychodzi tanio. Po mieście maksymalnie argentyńskie płacił, nawet z uwzględnieniem korków. Chciałem wypożyczyć rower, ale nie znalazłem, czytałem w Internecie, że można znaleźć, ale jest kosztowne od pięciuset w dzień, trzeba się targować. Na ulicach jest brudno. Filipińczycy są bardzo biedni. U większości z nich nie ma komputerów, bo to jest bardzo drogie. Na ulicach śpią w nocy na chodnikach całe rodziny. Na ulicy w centrum naprzeciwko apteki podszedł do mnie facet i zaproponował, aby kupić Viagra i bardzo długo nie odstawał, cały czas szedł za mną. W nocy jest tu bezpiecznie, ale często za mną chodziły bardzo brzydkie dziwki i też długo nie pozostawał w tyle. Za dwieście argentyńskie oferują wszystko, co chcesz. I bardzo, bardzo trwałe. Dlaczego-to im bardzo potrzebne było, aby na pewno otrzymał przyjemność. Ja kategorycznie odmawiał, ale to ich nie przeszkadzało. Oni podobno doświadczeni sprzedawcy i są przyzwyczajeni do pracy z zarzutów. Ale byłem bardziej uparty niż, ponieważ od Viagry przezornie nie chciał, a alkoholu nie piję. Chyba, że wraz z chłopakiem, sell Viagra, pracują jednocześnie. Sprzedaje turystom Viagrę, a następnie prostytutki robią więcej sprzedaży — oferują swoje usługi i klienta. Bardzo dużo czytałem na anglojęzycznym Internecie o tym, jakie piękne filipinas. To jest mit. Większość z nich jest pełne, jeśli nie grube, podobne do małp. Ale nadal są ładniejsze. Dzięki Filipiny nadszedł świadomość, że rosyjskie kobiety jednak najpiękniejsze. U amerykanów i anglików nie ma pięknych kobiet, to one i chwaląc. Noclegi tutaj i drogie w porównaniu z Tajlandią. Hotel w Cebu city kosztuje od tysięcy pesos dziennie za bardzo przeciętny pokój. Wiele za pięćset talarów, ale to bardzo ubodzy opcje, które nawet nie rozpatrywał. W końcu mieszkałem w hotelu. To fajnie, mam szczęście, że były wyprzedaże na Jagody i płaciłem tylko pięćset pesos dziennie za przyzwoity pokój ze śniadaniem. Jeden minus — pokój był mały, ale dla mnie nie jest ważne, ponieważ-po remoncie. Wynajem małej studia w Cebu city z dobrym remontem warto — pesos miesięcznie bez komunalne. W obszarach można znaleźć znacznie taniej. Gospodarze proszą kaucja — płatności ostatniego miesiąca. Mimo, że w Internecie piszą, że mniej, niż sześć miesięcy mieszkanie nie znaleźć, nie jest łatwo znaleźć na gospodarzy, którzy gotowi byli oddać mieszkanie na jeden miesiąc. Dużo chodził po mieście, ale mało gdzie widziałem w sprzedaży warzywa i owoce. I są tutaj bardzo drogie. Dwa-trzy razy droższe niż w Tajlandii. Możliwe, że gdzieś jest tanie rynki, ja nie szukałem, ale tak, aby jak w — na każdym rogu i tanio, tu nie ma. W knajpkach tu głównie dania mięsne, sałatki w menu zwykle nie ma. Dania bez smaku, z tajskiej kuchni nie można porównywać. I wygląda ich jedzenie nie jest smaczne. Sklepy siedem, jedenaście, choć mają takie same logo, jak i tajskie siedem, ale zachwycają swoją. Asortyment jest inny i nie bardzo zróżnicowany, a poza Coca-Cola, chipsy i batony tam kupić nic. A oto Mcdonald sa tutaj dwa razy taniej, niż w Tajlandii, argentyńskie stoi duży zestaw filet-o-fish, składający się z kanapki niewielkich rozmiarów, duże frytki i Cola. Codziennie jadłem w mcdonald s, chociaż nie lubię go, ale nic porządnego nie znalazłem.). Warto trzysta pesos dziennie pesos miesięcznie. Pracowali tam sami filipińczycy. Jeszcze jeden minus — w toaletach nie było mydła. Internet tutaj zadowalający, ale gorzej niż w Tajlandii. Jednak pracować i komunikować się przez skype z wideo można bez problemu. To prawda, że kilka razy dziennie lub znika zupełnie, lub staje się powolny. Dotyczy to telefonu i wybranego Internetu. Przeczytałem w Internecie, że najlepiej działa operator. Nie wiem, czy to prawda, czy nie, ale po przylocie Cebu od razu kupiłem simcę Golubiu z osiem gigabajtów Internetu na trzydzieści dni za peso. Prawie wszyscy mówią w języku angielskim, ale ich angielski lub początkowego, lub średniej z bardzo złej wymowy. Większość mówi łamanym angielskim. Ja tu swobodnie rozmawiał z amerykanami, a my rozumieli się nawzajem, a to filipińczyków często nie rozumiał.

A oni mnie

Szczerze mówiąc, mi się nie podobały się ani Filipiny, ani filipińczycy. Ale jest jedna rzecz, która bardzo mi się spodobała. Pisałem już, że są w sumie pozytywne i przyjazny, i u nich wszędzie gra amerykańska romantyczny pop — piosenki o miłości. I chłopcy, i dziewczyny często głośno śpiewają głośno w hotelach, na ulicach, w restauracjach. To jest tak fajne. Tam na każdym rogu katolickie świątynie i pewnego dnia, kiedy zmierzał do wejścia jednego z ich świątyń, jakiś pojeb mi krzyknął i roześmiał się. Spojrzałem na niego, a on powiedział, że żartował. A jeszcze u nich zazwyczaj wielodzietne rodziny, i gdy w rodzinie siedmioro dzieci, to jest to norma, przy czym zdarza się, że oprócz siedmioro dzieci, w rodzinie może być jeszcze dwadzieścia psów. Ale najbardziej uderzyło mnie to, że jeśli w rodzinie jest dziecko z zespołem Downa, to jest szczęściem i bożym błogosławieństwem. Uważa się, że rodziny powiedział i błogosławił Pan, i też mi się to bardzo podoba Cyfrowy bezdomny. Wolny, do niczego nie jest przywiązany, mogę żyć w dowolnym mieście na świecie, kiedy i ile chcę. Zarabiam tylko w Internecie. To ja umiem. Naga prawda na temat zarabiania w Internecie, online-biznesie i inwestycjach. Aktualności technologii, szkolenia.

Blog Maxa

Tylko wysokiej jakości i sprawdzone informacje. Nie wierzcie nikomu. Zapisz się na mój blog. Chcesz stworzyć swój blog. Tutaj znajdziesz krok po kroku o tym, jak zrobić to, a na końcu artykułu informacje o tym, jak doprowadzić

About